Ponad
osiem godzin wspaniałej zabawy, dziękuję wszystkim obecnym w tym
ważnym dla mnie dniu w piątek. Dziekuję za słowa wsparcia, które
upewniły mnie, że mam najwspanialszych ludzi przy sobie. Dziękuje
Marcie, Kamilowi, Oldze, Nikoli, Oli, Alicji, Kasandrze, Marcie,
Patrycji, Michalinie, Paulinie, Tomkowi, Łukaszowi, Wiktorii,
Nikoli, Dominice i Magdzie.
Postępuj
zawsze właściwie. Da to satysfakcję kilku ludziom, a resztę
zadziwi.
18:50
Błądzimy.
Całe życie.
Znajdujemy.
Za późno.
Obserwuj
pierwsze. Prawdziwe.
Nigdy
nie przestanę bronić swoich najważniejszych wartości. Staram się
być uczciwym
i
lojalnym człowiekiem. Warto mi zaufać. Znajomości ze mną są
nadzwyczaj trudne, ale empiryczne. Jestem konsekwentny w swoich
decyzjach. Mam własne zdanie i nikt nie ma
prawa
zmieniać moich jakichkolwiek poglądów. Spokojnie daję sobię
radę
z moimi odwiecznymi depresjami, które jednak juz od ok. miesiąca
nie występują,
ale
to dlatego, że patrzę w przyszłosć i widzę siebie jako już
szczupłego i
wysokiego
chłopaka, na którego może ktoś w końcu spojrzy i
da
szansę. Kocham siebie, kocham życie. Pokochałem niedawno, ale to
chyba
adekwatny
czas do tego co teraz przezywam.
(NIE
WSZYSTKO)
1:
pisaliśmy
w 2013
pisaliśmy
w 2014
pisaliśmy
w 2015
pisalismy
w 2016
spotkalismy
się w 2017
był
jak święty. w sumie idealny. byłem za młody na głębsze relacje
przy pierwszych dwóch latach. mimo odległości dogadywaliśmy sie
jakbyśmy znali się dziesięc lat dłużej. nie znałem wtedy
pojęcia internetowej przyjaźni, ale wiedziałem, że nie za każdym
kontem na fb czai sie pięćdziesięcioletni zboczeniec. on wtedy był
czternastoletni. początki zawsze są trudne, w każdej sprawie. tych
początków było mnóstwo. tyle samo co końców.
chciałem
więcej i więcej nadal bojąc się o siebie i o swoje wartości,
których chroniłem będąc w drugiej klasie gimnazjum. może nie
były to prywatność i szacunek do samego siebie, czyli to co cenię
dziś, ale nie mniej ważne odkrywanie siebie samego. nie chciałem
zaburzać naturalnego biegu wydarzeń, a wtedy wybieranie między
płcią męską a żeńską było dla mnie wyjątkowo trudne.
zostałem
przy tej pierwszej opcji. opcji, która przysporzyła mi więcej
strat niżeli korzyści.
wybaczcie
wszyscy stratni.
parano-ja
hipokryz-ja
depres-ja
Myślałem, że moment nabycia osiemnastego roku zycia to niesamowite uczucie
rozpychające
Cię od środka, ale to kolejny dzień. Kolejny z wielu. Nic
nadzwyczajnego. Jutro znów powtórzę sześć godzin lekcyjnych jak
dziś.
Jutro
znów zabłysnę wiedzą z nieznanego nikomu przedmiotu.
Jutro
znowu będę bliżej. Jak co jutro.
AJFM
